Fotoblog, czyli gdzie warto założyć swoją własną darmową e-galerię zdjęć

Dziś własną, internetową galerię zdjęć można założyć bardzo łatwo. Nowe serwisy fotoblogowe pojawiają się jak grzyby po deszczu. Znalezienie ich nie jest trudne – w wyszukiwarce internetowej (np. Google) wystarczy wpisać „fotoblog”. Jednak to, że jakiś serwis jest w wynikach wyszukiwania na pierwszym miejscu wcale nie oznacza, że jest najlepszy. Na jego wybór należy poświęcić trochę czasu, bo przecież nie od razu przekonamy się o jego zaletach, bądź wadach.
Na co należy zwracać uwagę podczas wyboru fotobloga.

Co to jest fotoblog?

www1Fotoblog jest rodzajem bloga, internetowego pamiętnika, którego podstawową treść stanowią zdjęcia. Pełni także funkcję komunikatora internetowego, tak więc za pomocą fotobloga można poznać nowych znajomych. Konstrukcja fotobloga nie jest skomplikowana. Najczęściej to nagłówek a poniżej wyświetlane jest ostatnio dodane zdjęcie. Pod zdjęciem najczęściej znajduje się miejsce na komentarze internautów/znajomych. W pasku bocznym strony fotobloga są umieszczone ostatnio dodane zdjęcia znajomych. Po lewej stronie okna znajdują się ostatnio dodane zdjęcia właściciela fotobloga. (Źródło)

Co wybrać?

Co wybrać?Nie podam gotowej recepty ani nie zasugeruję wyboru konkretnego serwisu. Moją przychylność w tym artykule do jakiegoś fotobloga można by łatwo uznać za próbę kryptoreklamy.

Jedni wolą więcej funkcjonalności kosztem reklam. Drudzy wygląd kosztem funkcjonalności. A trzeci lubią społeczność – dużo komentarzy i jeszcze więcej ocen znajomych.

Czym się kierować?

Przed założeniem fotobloga polecam sprawdzić przykładowe galerie w wybranym serwisie. Od demo trzymajmy się z daleka bo mogą nas zmanipulować lepszą jakością zdjęć lub mniejszą ilością reklam. Sprawdzenie galerii losowego użytkownika jest niezwykle proste. Omówię to na przykładzie flog.pl (losowy wybór). Każde konto posiada subdomenę w serwisie, np. edi.flog.pl. Aby zobaczyć konta wystarczy w wyszukiwarce Google wpisać: ‚site:*.flog.pl‚ i przejść do 2-98 strony wyszukiwań. Każdy wynik oprócz pierwszego to fotoblog użytkownika. Podobne reklamy będą się wyświetlać również nam. Uwaga na konta PRO pozbawione reklam!

Przerzut zdjęć z własnej galerii?

Nie zawsze jest to takie proste. Niektóre serwisy aby ograniczyć możliwość kopiowania cudzych zdjęć lub po prostu aby nie obciążać się zbytnio zdjęciami wprowadza dzienny limit dodawania fotek. Więc jeśli mamy już jakąś galerię prawdopodobnie będziemy musieli się uzbroić w cierpliwość i codziennie dodawać po jednym, dwa zdjęcia.

A może społeczność?

spolecznoscNie od dziś wiadomo, że sukces Naszej-klasy opiera się również na szeroko rozwiniętej społeczności – to dla nich publikujesz zdjęcia, cieszysz się kiedy dostaniesz komentarz i sam wystawiasz komentarze. Podobne tworzenie społeczności wokół galerii oferują fotoblogi (a właściwie głownie one). Jedną z najbardziej elitarnych uważam OnePhoto (art. ‚OnePhoto (za)wysoki poziom?‚). Należy uważać – bardzo często wykształca się ‚elyta’, która adoruje tylko prace swojej grupy. Łatwo można popaść w kompleksy.

Pierwsza pozycja w Google != najlepsza strona

Nie wszystkie fotoblogi promują się pod nazwą fotobloga. Należy wziąć również pod uwagę takie frazy jak „darmowa galeria zdjęć”, „darmowy album internetowy” oraz nie zapomnieć darmowym o e-albumie Picassy i Digart’cie. Wracając do wyników wyszukiwania „fotoblog” -> Na dzień dzisiejszy zaszczytne pierwsze miejsce zajmuje strona Photoblog.pl, z którą miałem się przyjemność zapoznać już 14 października 2007 (post pt: Photoblog, omijać z daleka!). Dlatego warto, podkreślam warto, dobrze zastanowić się nad wyborem przed osiedleniem na stałe.

seoDlaczego fotoblog  na pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania Google nie jest najlepszy?
Robot indeksujący strony dla wyszukiwarki Google nie ma możliwości oceniania jakości treści i funkcjonalności danego serwisu. Dlatego Googlebot bierze pod uwagę np. ilość linków na innych stronach prowadzących do danego fotobloga (nazwałbym to reklamą roboto szeptaną, gdzie zamiast ‚z ust o ust‚ jest ‚z strony na stronę‚), którymi można w łatwy sposób manipulować (powstała nawet wyspecjalizowana branża – pozycjonowanie stron).

Nie ma nic za darmo

Nie istnieje taki Fotoblog, który oferuje umieszczanie zdjęć kompletnie za darmo i bez reklam. Po prostu to nie miałoby to sensu dla osoby, która zainwestowała grube pieniądze w skrypt, reklamę i serwer(y).

Kij i marchewka

marchewkaTak jak w przypadku usług telekomunikacyjnych i kredytów firmy/banki/serwisy by zachęcić użytkowników do swojej usługi reklamują się i bardzo często nie podają szczegółów swojej oferty (ba, czasami nie ma o tym nawet w regulaminie (sic!)). O pewnych nieprzyjemnych konsekwencjach (typu reklamy, mailing, ograniczenia, wprowadzenie opłat za korzystanie, usunięcie konta po x dniach nieaktywności) dowiadujemy się z chwilą ich wyegzekwowania, bo kto czyta regulaminy? A choćbyś i przeczytał, to ‚regulamin może się zmienić bez uprzedzenia’.

Pamiętajmy, że za darmo oprócz reklam oznacza również, że serwis może w dowolnej chwili zamknąć działalność bez podania przyczyny i nie musi oddawać zgromadzonych danych (zdjęć, komentarzy, PW, listy znajomych).

Zapłacenie za usługę daje nam większe prawa – tu już można mówić o zawarciu umowy między konsumentem a firmą, która musi przestrzegać warunków. W przypadku nieprawidłowego wywiązywania się z umowy możemy złożyć reklamację, choć szansa na odzyskanie ‚drobnej kwoty’ jest mała (zawsze można spróbować zagrozić zrobieniem czarnego PR na forach).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *